Bez czego nie wyobrażam sobie nauki języków?

Kompletnie wsiąkłam w naukę języków! Jeszcze rok temu bałam się powiedzieć cokolwiek po angielsku, a dziś używam języka codziennie i mówię coraz więcej. Może łamanym angielskim, ale próbuję i jestem z siebie niesamowicie dumna. Mój angielski z pewnością wskoczył na wyższy poziom. W ostatnich dniach wypracowałam sobie pewną rutynę i dziś chciałam Ci przedstawić 5 rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie pracy nad moimi umiejętnościami językowymi.


Samouczki

Uwielbiam wszelkie książki do nauki języków. Mam już ich naprawdę pełno! Nie ukrywam, że samouczki są obecnie podstawą mojej nauki. Kwestie gramatyczne, słowniczki, ćwiczenia, a przede wszystkim uporządkowana nauka na konkretnych przykładach, to coś co mi odpowiada. Już wkrótce napiszę Wam, jakie książki do nauki mogę Wam polecić z czystym sercem. Mam już swoje typy.


Interpals

Strona o której napiszę wkrótce osobny wpis. Moja opinia o niej nadal jest bardzo dobra. Oprócz ludzi, których głównym zainteresowaniem jest seks (tak, tak…), na stronie możemy spotkać naprawdę fajnych ludzi. Ja regularnie rozmawiam z kilkoma chłopakami, jeden z nich poprawia moje wypowiedzi, a nawet od czasu do czasu przesyła mi fajne reguły gramatyczne. Polecam szukanie takich relacji, szybko można nabrać swobody w rozmowie w obcym języku, choćby nasza wymowa była beznadziejna.


Skype

Od jakiegoś czasu traktuję Skype jako przedłużenie Interpals. Skype jest dużo wygodniejszy i posiada sprawnie działającą aplikację na Android, przez co mogę być w kontakcie niemal 24 godziny na dobę. To właśnie Skype umożliwia mi rozmowy online w obcym języku.


Ankidroid

Tej aplikacji również poświęciłam cały wpis na blogu, mianując ją najlepszą (mam nadzieję, ze wkrótce uda mi się zamieścić aktualizację wpisu). Porównując fiszki tradycyjne z elektronicznymi, uznałam, że elektroniczne wygrywają w tym starciu (wpis wkrótce). Podczas wcześniejszej pracy z Ankidroid popełniłam jeden poważny błąd. Wprowadziłam mnóstwo słówek ze słowniczków i zaczęłam się uczyć. Szło opornie. Dziś nauka zsynchronizowana z treściami jakie poznaję w samouczkach idzie mi sprawnie i przyjemnie.


Pozytywne nastawienie

To bardzo ważny punkt. Bez pozytywnego nastawienia i motywacji, a także codziennej nauki, nie osiągniesz nic. Każdego dnia poświęcam na naukę 15-30 minut, jeśli doliczę praktykę na Skype wychodzi z tego kilka godzin dziennie, a tak naprawdę nawet tego nie odczuwam.

To mój mały niezbędnik do nauki języków. A jaki jest Twój?

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!