Co daje mi Instagram?

Pierwsze zdjęcie na Instagramie wstawiłam w lipcu 2014 roku. Kolejne wstawiałam raz na miesiąc, bo zapominałam, ze istnieje ta aplikacja, a poza tym sama nie wiedziałam czy potrzebuję kolejnego złodzieja czasu. Dzisiaj nie wyobrażam sobie już dnia bez Instagrama, który już dawno przestał być dla mnie jedynie źródłem pięknych obrazków. Dziś daje mi o wiele, wiele więcej…


Ważne dyskusje

Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że odpalając Instagrama bardzo często interesuje mnie tylko stories. A dodatkowo są to stories tych osób, które naprawdę mają coś do powiedzenia. Jeszcze kilka lat temu, nie wpadłabym na pomysł, że dzięki tej aplikacji będę dokonywałam małych zmian w kierunku bardziej ekologicznego życia, poznam bliżej feminizm, zainteresuję się ciałopozytywnością czy dowiem się więcej o polityce i pedofilii w kościele… Stories moich ulubionych kont stanowi dla mnie codzienną prasówkę tego co dzieje się na świecie w tematach, które są dla mnie istotne.


Poczucie sprawczości

Bardzo często zdarza się, że dzięki obserwacji niektórych kont, dowiaduję się o sprawach, w których liczy się siła społeczności, ale żeby ona powstała potrzebne jest działanie jednostki. Dzięki Instagramowi angażowałam się bardziej w zbiórki pieniędzy dla potrzebujących, w podpisywanie petycji, czy uczestnictwo w wolontariatach. Zdarzało się, że puszczałam ważne idee dalej, dzięki czemu może nie miałam ogromnego wpływu na świat, ale zmieniałam na lepsze moje środowisko lokalne.


Pobudzenie kreatywności

Dzięki Instagramowi zaczęłam się bawić fotografią. Wcześniej nie miałam aż takiej zabawy przy dobieraniu kadrów, nie obrabiałam zdjęć, nie szukałam nowych rozwiązań. Teraz, choć moje zdjęcia nie są idealne, to okazuje się, ze są dużo lepsze niż kilka lat temu. Wpływ na to ma wiele czynników: lepsze kadry, wyższy poziom umiejętności obróbki i lepszy sprzęt.


Wzrost samoświadomości

Instagram nauczył mnie, że wiele rzeczy w życiu mogę, ale nie muszę. Nieśmiało korzystałam z kamery i cykałam selfie. Słuchałam swojego głosu, patrzyłam na swoją twarz na zdjęciach, poznawałam swoją mimikę i lepszy profil. Stałam się nieco pewniejsza siebie i bardziej świadoma swoich wad i zalet, a to wszystko dzięki aplikacji, która według niektórych miała generować kompleksy…


Oto co daje mi obecnie Instagram. Naprawdę wybrałam takie konta, które w większości przynoszą mi same korzyści. A Wy co wynosicie z Instagrama? Jakie konta polecacie i dlaczego?

Miło Cię widzieć. Rozgość się!