Czy poradzisz sobie na studiach?

W przyszłym tygodniu zaczynamy nowy rok akademicki. To już drugi rok, w którym mnie to nie dotyczy. Jednak pamiętając moje rozterki na studiach przedstawiam kolejny odcinek cyklu o studiach. Dziś rozprawimy się z kolejnymi lękami. Siedem lat temu, również obawiałam się czy sobie poradzę, a teraz, kiedy już wszystko za mną, śmieję się z moich lęków i tęsknię za tamtymi czasami.


Pierwsza strona medalu – czy poradzę sobie z nauką?

Czy jestem wystarczająco mocny? Czy nie zawalę roku? Czy nie będę miał mnóstwa poprawek? – te i inne pytania z pewnością przewijają się po Twojej głowie. Ja też to miałam, jednak zapomniałam o jednym – skoro się dostałam to jestem wystarczająco dobra. Może nie najlepsza, ale rekrutujący ‚wierzą we mnie’, więc dlaczego ja mam nie wierzyć w swoje siły?

Jeśli Twoje studia są tym, czego chciałeś, drogą do spełnienia Twoich marzeń to zmobilizujesz wszystkie swoje siły i osiągniesz cel. Myślę, że w tym przypadku połowy przedmiotów będziesz uczyć się z przyjemnością, zaangażowaniem i zainteresowaniem. Może być trudno, nie przeczę, ale wiedząc do czego chcesz dojść – pokonasz trudności i dasz radę!

Jeśli natomiast Twoje studia Cię nie interesują, być może sobie poradzisz, ale uciekaj, bo nie dadzą Ci szczęścia…


Druga strona medalu – finanse

Od początku studiów miałam niesamowite szczęście – wsparcie finansowe rodziców. Prawda jest taka, że mniejsze miasto niestety nie oferuje tyle możliwości zwiększenia finansów, jak np. Warszawa, czy Kraków. Mimo wszystko, chciałam być możliwie samowystarczalna, jednak z pewnych powodów nie do końca mogłam wcześniej podjąć pracę zarobkową.

Moim sposobem na osiągnięcie niezależności finansowej było uczynienie ze studiów mojej pracy, w jaki sposób? Osiągając takie wyniki, żeby zapewniły mi stypendium naukowe, dzięki czemu mój budżet wzrósł o kilkaset złotych miesięcznie.  Ale jest mnóstwo możliwości na zarobek.

Jeśli chcesz poznać sposoby na poprawę budżetu – dołącz do obserwatorów mojego bloga. Więcej na ten temat już niedługo.

To prawda, że pierwszy rok jest najtrudniejszy, ale da się pokonać wszystkie przeciwności, tylko musisz poszukać możliwości i dać z siebie wszystko.

Każdy problem jaki stanie przed Tobą na studiach, jest do przejścia. Serio! Dlatego zmobilizuj się, pracuj ciężko i przyj do przodu. Studia to fajny czas, ale warto wycisnąć z tego okresu jak najwięcej. Na pewno Ci się uda! Wierzę w Ciebie!

Głos czytelników:

Jeśli chodzi o kwestie finansowe. Oprócz dorywczej pracy (popołudniami czy weekendami) można udzielać korepetycji, by sobie dorobić na codzienne wydatki. Warto także zobaczyć jaką pomoc finansową oferuje uczelnia. Stypendia socjalne, stypendia dla najlepszych studentów, czasem jest także jakaś zapomoga, która np. pokrywa koszty zakwaterowania w akademiku. Są także kierunki zamawiane i jeśli się na nim jest to naprawdę warto przyłożyć się do nauki, by się załapać na stypendium. Uczelnie robią co mogą, by pomóc swoim studentów, niektóre np. współpracują z różnymi firmami, w których można załapać się na płatny staż w trakcie studiów. Jest także 0pcja dla dużo ambitniejszych osób – stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego; by je otrzymać trzeba się naprawdę nieźle napracować, ale myślę, że warto.

Joanna

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!