Jak wykorzystać horoskop do rozwoju?

W związku z początkiem nowego roku w sieci i w kolorowych pisemkach pojawiły się liczne horoskopy, które mają zdradzić nam co nas spotka w ciągu kolejnych 365 dni. Szczerze mówiąc, od dawna jestem fanką horoskopów – czytam je namiętnie, często po to, by 5 minut później nic nie pamiętać, bo przecież w te bzdury nigdy nie uwierzę. Mimo to, wiele razy sprawdziło mi się kilka szczegółów zawartych w horoskopach i mam wrażenie, że ma to związek z czymś, w co moja wiara jest niezachwiana – z prawem przyciągania.

Dlatego w tym roku postanowiłam spróbować wykorzystać horoskop do rozwoju. Czy mi się uda? Nie wiem, ale lubię czasem poeksperymentować. Jak mam zamiar to zrobić? Poniżej przedstawiam Ci swój plan.


Krok 1. Wyszukaj horoskop dla swojego znaku zodiaku

Jeśli kupujesz kobiece pisemka odgrzeb styczniowe numery, jeśli nie to tak jak ja wpisz w wyszukiwarkę frazę ‘horoskop roczny 2015’. Otwórz co najmniej kilka zakładek i wyszukaj swój znak zodiaku (także chińskiego).


Krok 2. Skopiuj wszystkie pozytywy i zbierz w jednym pliku

Skopiuj treść horoskopu, pamiętaj jednak o tym, żeby usunąć z niego wszystkie negatywy. Gwiazdy wróżą Ci problemy z finansami, lub kłopoty ze zdrowiem? Usuń tę część, tego wcale nie chcemy przyciągnąć. Możesz podzielić swój horoskop na działy tematyczne (np. relacje, kariera, zdrowie) lub na okresy (np. miesiące lub kwartały), tu masz naprawdę dowolność.


Krok 3. Wydrukuj, czytaj, inspiruj się, przyciągaj

Teraz wydrukuj swój nowy horoskop. Możesz zrobić kilka kopii, jedną mieć przy łóżku, drugą w portfelu/kalendarzu, trzecią powieś w widocznym miejscu itd. Inspiruj się tym, co próbują Ci wmówić wróżki, czy astrolodzy. Przyciągaj do siebie dobre wydarzenia, spraw aby ten rok był prawdziwie dobry.

Może myślisz, że powinnam puknąć się w głowę. Jeśli jesteś wierzący, możesz mieć opory, bo według kleru horoskop to grzech (co dla mnie jest absurdem, bo ta zabawa nie rani nikogo i nie oznacza paktu z diabłem). Ja jednak uważam, że ten pomysł, który nagle przyszedł mi do głowy może mieć fajne skutki. Mam zamiar się świetnie bawić. Co Ty na to?

Miło Cię widzieć. Rozgość się!