Rozmówki polsko-obce

W dzisiejszych czasach zagraniczne wyjazdy są niezwykle tanie. Zwłaszcza, gdy mówimy tu o wyjazdach weekendowych, jakie ja preferuję odkąd pracuję. Tak naprawdę najpopularniejsze europejskie miasta można zwiedzić za 200-300 zł, nie oszczędzając zbytnio na przyjemnościach w danym miejscu. Jak jednak przygotować się do komunikacji w każdym kraju? Jakich słów warto się nauczyć? O tym w dzisiejszym poście.


Dlaczego warto nauczyć się języka?

Myślę, że większość z nas, wyjeżdżając do obcego kraju liczy na to, że będziemy mogli się porozumieć w języku angielskim. Jednak z moich obserwacji wynika, że w wielu miejscach trudno znaleźć kogoś kto umie i chce rozmawiać z nami po angielsku. Takim krajem są przykładowo Włochy. Na pytanie „Do you speak english?”, odpowiadali „Si, certo”, rozumieli nasze komunikaty, sami jednak używali tylko włoskiego.

Dodatkowo, wydaje mi się, że to strasznie miłe, gdy ktoś przyjeżdża do Twojego kraju i przynajmniej próbuje używać Twojego języka. Sama doceniam ten gest, dlatego i ja lubię uczyć się innych języków.


Wyrzuć rozmówki

Rozmówki są naprawdę super sprawą, jednak jeśli używamy ich mądrze. Najlepiej sprawdzą się do regularnej nauki języka. Jeśli wyznaczają nam kolejne kroki nauki i są uzupełnieniem, to świetnie, bo uczymy się przydatnych zwrotów. Jeśli jednak w ostatniej chwili przed wyjazdem, kupujesz rozmówki i pakujesz do plecaka to wiedz, że robisz to źle. Oto powody:

  • jeśli znasz choć podstawy angielskiego, to wiesz, że przy pierwszej styczności z tym językiem, sięgając po rozmówki, nie miałbyś najmniejszych szans przeczytania dobrze danego zdania. Wyobraź sobie, że nigdy wcześniej nie słyszałeś tego języka. W rozmówkach trafiasz na ‚mobile phone’, czy przeczytałbyś to poprawnie?
  • czasami zdarzają się rozmówki, ze spolszczoną wymową. Wracając do telefonu, czy ‚mełbajl fełn’ jest prawidłową wymową? No właśnie. A taki zapis autentycznie spotkałam w książce do angielskiego.
  • trzeci powód jest taki, że nawet jeśli zapytasz o drogę, czy najbliższy telefon i zostaniesz zrozumiany – to na pewno nie zrozumiesz danej Ci odpowiedzi, prawda? Więc nadal twierdzisz, że dzięki rozmówkom się dogadasz?

Nie mam złudzeń

Wiem, idealnie byłoby opanować każdy obcy język w miesiąc albo tydzień. Ale jest to po prostu nierealne. Niestety musimy się z tym pogodzić. Jednak warto poznać podstawowe zwroty i wyrażenia, które sprawią, że obcokrajowcy będą nas postrzegali bardziej przyjaźnie. Poniżej lista słów i wyrażeń, których sama uczyłam się przed wyjazdem do Budapesztu. Myślę, że każdy powinien znać je i używać wyjeżdżając do innego kraju.


Moje rozmówki polsko – obce

Dzień dobry, do widzenia, cześć (a także pozostałe pozdrowienia) – myślę, że nie muszę tłumaczyć powodów, dla których powinniśmy nauczyć się dwóch pierwszych zwrotów. Trzeci też jest przydatny, bo w niektórych krajach, w sklepach możemy być przywitani prostym ‚cześć’. Tak może się zdarzyć w Budapeszcie i niemal z pewnością spotkacie to w Rzymie.

Dziękuję, proszę, przepraszam, nie ma za co – magiczne słowa są w cenie, nie tylko w kraju, ale i za granicami. Ważne, żebyście zwrócili uwagę, czy w kraju do którego jedziecie, nie ma dwóch różnych wyrażeń tłumaczących słowo ‚proszę’. Te dwa znaczenie to 1. gdy prosimy kogoś o coś 2. gdy coś komuś podajemy.

Nie rozumiem – czasami może się zdarzyć, że ktoś podejdzie do nas i zacznie coś mówić. Wtedy wystarczy grzecznie odpowiedzieć: przepraszam, ale nie rozumiem.

Tak i nie – wydaje mi się, że te dwa słowa są jednymi z najczęściej używanych słów na świecie. Myślę, że warto się ich nauczyć, żeby wiedzieć jak się na coś zgodzić, bądź odmówić.

Nie mówię po… Czy mógłbyś mi pomóc? – nikomu nie życzę sytuacji kryzysowych na wyjazdach. Jednak trzeba być przygotowanym na to, ze się zdarzą. Dlatego warto nauczyć się tych zwrotów, aby każdy mieszkaniec odwiedzanego kraju mógł Ci pomóc, choćby w znalezieniu osoby mówiącej w języku, który rozumiesz, lub podając adres do ambasady.


Co jeszcze warto przyswoić?

Istnieje wiele krajów, które nie są do końca przystosowane na przyjazd turystów (zwłaszcza w małych miejscowościach). Dlatego warto poznać treść oznaczeń takich jak wyjście, wejście, toalety, zakaz palenia,  zakaz wstępu.

I to by było na tyle. Zrezygnuj z noszenia rozmówek oraz przyswajania zwrotów, których i tak nie użyjesz. Ciesz się każdą chwilą wyjazdu. I podziel się swoimi wrażeniami z Twojej ulubionej podróży. Pamiętajcie, że chwytam każdą Waszą propozycję, stąd moje kolejne podróżnicze plany i cele. Na pewno podzielę się z Wami wrażeniami, a tymczasem lecę uczyć się podstaw niemieckiego, bo już niedługo kolejny wyjazd.

Zapisz

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!