Jedno ważne słowo

Siedzieliśmy na ławce pod Arkadią. Spojrzałam mu w oczy kończąc swoją gorzką opowieść.

– Dostał trzy szanse. Nie wykorzystał żadnej.

– A ile szans mi dałaś? – zapytał.

Ponownie spuściłam wzrok, bo odpowiedź była prosta: żadnej.


Tego samego dnia, kilka godzin wcześniej siedziałam z przyjacielem.

– Jak tak w ogóle można? – pytałam. Podałam mu telefon. – Odpisz, bo ja nie mam siły.

Po chwili zwrócił mi telefon:

– Nie, no ja już nie mogę. Zaraz będę niemiły. Co za brak dojrzałości.

No właśnie! Zdiagnozowaliśmy problem…


Dawno, dawno temu w jednej z książek przeczytałam, że w innych najbardziej denerwują nas cechy, które przeszkadzają nam w sobie, dlatego postanowiłam naprawić wcześniejsze niedojrzałe zachowania, których było mi najbardziej wstyd. Do głowy przyszedł mi tylko jeden pomysł, spotkanie i szczere słowo: przepraszam…

Dlatego tego dnia wieczorem wylądowałam na ławce pod Arkadią. Wymieniliśmy kilka uprzejmości, zapytał o moje badania, opowiedział mi dokładniej o ostatnich zmianach w jego życiu, a potem ja powiedziałam mu co było przyczyną spotkania. Wykazał zrozumienie, opowiedział o swoich emocjach i co najważniejsze – wybaczył, moje niedojrzałe zachowanie, które było wynikiem serii naszych niefortunnych decyzji. Dzięki temu, zakończyłam kolejny rozdział w moim życiu, jeszcze jeden uzyskując odpowiedź na moje pytanie po wielu latach, kolejny, wiedząc, że nie było warto wierzyć w powodzenie jednej sprawy.

Uwierzyłam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Uwierzyłam, że sama muszę wyciągnąć coś pozytywnego z tej całej sytuacji, dlatego oprócz kilku łez, które popłynęły z moich oczu, nie rozpaczałam, bo nie miałoby to sensu. Rzuciłam się za to w wir wydarzeń i w końcu poczułam, że żyję. Ale u podstaw tego wszystkiego było zrozumienie, że kiedy już popełniliśmy błąd, kiedy zraniliśmy inną osobę choćby wcale tego nie chcąc, powinniśmy dojrzeć do tego, aby szczerze powiedzieć jedno magiczne słowo: przepraszam….

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!