Kobieta zadbana finansowo

Nie ukrywam, że istotne są dla mnie pieniądze, a raczej to, aby zachować niezależność finansową i żyć na tak wysokim poziomie na jakim chcę żyć. Chcę móc pracować, tylko dlatego, że chcę, a nie dlatego, że muszę (choć obecnie mam ten komfort, że uwielbiam moją pracę!). Chcę móc odejść z pracy w dowolnym momencie, jeśli atmosfera stanie się nie do zniesienia, chcę być w związku równorzędną partnerką i nie musieć nigdy odczuwać przemocy finansowej, bądź prosić męża o kieszonkowe na moje wydatki.

Dlatego staram się w moim życiu stosować kilka zasad, które pozwalają mi przetrwać trudne chwile. Oto najważniejsze zasady kobiety zadbanej finansowo.


Dywersyfikacja przychodów

Wielu z nas uważa, że etat jest pewnym źródłem dochodu, zwłaszcza, gdy firma prosperuje świetnie, a my mamy pewną pozycję. Ale w pewnym momencie może okazać się, że jeden drobny wypadek powoduje, że na miesiąc dostajesz nieco ponad 400 zł wypłaty, co nie wystarczy nawet na wynajem mieszkania, nie mówiąc już o pozostałych kosztach. Przykład niestety z mojego życia… Dlatego tak ważny jest drugi punkt.


Poduszka finansowa

Budowanie funduszu awaryjnego to podstawa. Ja dzięki moim oszczędnościom byłam w stanie przeżyć 3,5 miesiąca otrzymując 80% pensji, dodatkowo z dwumiesięczną przerwą spowodowaną opieszałością ZUSu. Bez tych kilku tysięcy na koncie, nie byłabym w stanie przetrwać. Przez ten czas moja poduszka finansowa zmalała do zera, ale buduję ją od nowa. Odkładanie choćby 50 zł miesięcznie, długofalowo przyniesie fajne efekty.


Dochód pasywny

Zbudowanie choć jednego źródła dochodu pasywnego jest ważne, chociażby dlatego, że przy jednorazowej pracy, zbierasz owoce przez długi, długi czas. Więc gdy coś pójdzie nie po Twojej myśli, masz pewne zabezpieczenie. Ja jestem w trakcie budowania takiego źródła. Na razie zarobki są niewielkie i nadal muszę wkładać trochę pracy w budowanie przychodu, ale ostatni wzrost o ponad 500% motywuje do działania.


Inwestowanie

Tak jak pisałam w tym wpisie, testowałam różne formy pomnażania pieniędzy.  Nie jestem zwolenniczką kont oszczędnościowych i skarbonek. Traktuję je raczej jako moment przejściowy przed inwestycją. Podobnie jak skarbonkę SmartSaver, gdzie po przekroczeniu 50 zł, dokupuję j.u. na funduszu gotówkowym. Samo przetrzymywanie pieniędzy w skarbonkach traktuję jako bezmyślne narażanie się na straty. Nie tylko z powodu braku odsetek, ale także z powodu inflacji.


Dbałość o swoje prawa

Kiedy zaczęłam dbać o siebie i zdobyłam dużo większą samoświadomość nauczyłam się upominać o swoje. Miałam problem z odzyskaniem kaucji z poprzedniego mieszkania, więc z pomocą internetu nauczyłam się pisać przedsądowe polecenie zapłaty. Przyniosło efekt w ciągu 3 dni. To samo z pensją z poprzedniej pracy, niedawno wysłałam pozew, który ma mi pomóc w odzyskaniu własnych dóbr. Nie bójmy się upominać o to co nasze. Cechą ludzi bogatych, na pewno nie jest lekkomyślność.


Umiar

W wydawaniu pieniędzy również warto zachować umiar. Czy naprawdę potrzebujesz tych wszystkich rzeczy, które Cię otaczają? Czy dają Ci one szczęście i czy są potrzebne? Oceń czy wolisz inwestować w przedmioty czy wspomnienia. Nadaj wartość rzeczom, które nabywasz. Szkoda mi pieniędzy na kawę na mieście, jeśli ma być to moja zachcianka, jednak jeśli dochodzi do tego kontekst towarzyski i spotkanie z przyjaciółmi, wydam te pieniądze bez problemu bo generują wspomnienia. Dzięki temu, rzadko mam wyrzuty sumienia z powodu wydatków.

 

Oto moje zasady, które wprowadzone w życie, przyniosły niesamowite efekty. Polecam je wszystkim, bo dają niesamowite poczucie wolności. A jakie są Wasze sposoby na niezależność finansową?

Komentarze

Miło Cię widzieć. Rozgość się!