Organizacja życia studenta

Niedawno rozpoczął się kolejny rok akademicki. Dla wielu osób, które po raz pierwszy idą na studia, po długich wakacjach sporo się zmieni. Trzeba będzie przestawić się na nowy tryb pracy, bo nie zawsze zaczną naukę o 8, a skończą około 15. Stąd próba odpowiedzi na pytanie: jak wykorzystać ten czas jak najlepiej?


Dopasuj plan zajęć

Organizację semestru warto zacząć od dopasowania planu zajęć, by był tak wygodny, jak to możliwe (biorąc pod uwagę: czas dojazdu, czas przejścia z sali do sali oraz próbę wyeliminowania ‘okienek’).

Godziny i miejsca wykładów przy wsparciu kolegów można negocjować z wykładowcą, a z ćwiczeń i laboratoriów za zgodą prowadzących można się przenosić do innych grup.

Z niezadowalającego planu trzeba wycisnąć, ile tylko się da. Po około miesiącu mamy ukształtowany plan, który nie powinien ulegać już zmianom.

Bywa, że mimo prób dopasowania zajęć powstają niewielkie okienka. Czasem powrót do domu i zrobienie obiadu zajmuje całą przerwę, dlatego warto wybrać się ze znajomymi na zupę krabową do pobliskiego baru, dzięki czemu zintegrujesz się z grupą i poznasz nowe smaki.

Pozostałe kilka minut możesz spędzić w bibliotece, kserując rozdział książki, dzięki czemu zyskasz cały wieczór, który w innym wypadku byłby spędzony na szukaniu odpowiedniego opracowania w Internecie.


Zadbaj o dobre notatki

Warto mieć też dobre notatki. To pozwala zyskać na czasie podczas sesji. Nieważne czy notujesz, spisujesz, czy kserujesz. Bądź na bieżąco. Najlepiej sprawdza się segregator, tu można swobodnie dopinać kartki i kserówki, zachowując porządek w notatkach przedmiotowych i zawsze mieć wszystko pod ręką (co jest przydatne, kiedy treści przedmiotów się przenikają).


Wykorzystuj dojazdy

Warto wykorzystać tez czas, jaki poświęcasz na dojazdy. Gapiąc się pustym wzrokiem w okno, marnujesz cenne minuty. W pociągu lub autobusie spokojnie można poczytać literaturę przedmiotową, bądź powtórzyć materiał. Czasami wykładowcy zadają pracę domową, a ty rankiem na szybko drukujesz kilka stron i jedziesz na zajęcia. Przeczytaj opracowanie choć raz i zaznacz najistotniejsze rzeczy – będziesz wiedział z czym startujesz. Nie daj się też zwariować. Jeśli przeznaczysz ten czas na czytanie książek dla rozrywki, też nie zmarnujesz ani minuty.


Daj się zauważyć

Kiedy prowadzący zadaje pracę domową – odrób ją i przedstaw na zajęciach. Aktywnością zwracasz uwagę wykładowcy, zapamięta cię i w razie poprawki spojrzy na ciebie łaskawszym okiem. Zadawaj pytania, jeśli masz wątpliwości i czegoś nie
rozumiesz. Jeśli to koniec wykładu i nie chcesz się narazić kolegom, podejdź do prowadzącego i zadaj mu pytanie sam na sam. Niektórzy wykładowcy z góry zapewniają profity (w postaci ulg na egzaminach) osobom wyróżniającym się aktywnością lub obecnością na zajęciach.

Nie przejmuj się, że ktoś pomyśli, że jesteś lizusem czy kujonem. Jak poznacie się bliżej, zmieni zdanie, a jeśli nie, to i tak za kilka lat Wasze drogi się rozejdą, dlatego po prostu rób swoje.


Zdobywaj doświadczenie

Jeśli trudno znaleźć pracę w Twoim zawodzie, bo nikt nie chce zatrudniać żółtodziobów, to wybierz staż lub wolontariat. To naprawdę cenny punkt w CV – myśl o swojej przyszłości już w trakcie studiów. Czasami uczelnie organizują bezpłatne kursy z certyfikatami – uczestnicz w nich, jeśli masz czas. To naprawdę Ci nie zaszkodzi.

Nie spinaj się. Nie zawsze uda się wykorzystać 100% czasu. Czasem zdarzą się momenty, w których potrzebujemy trochę lenistwa. To nic złego. Jednak warto wiedzieć, że wśród tylu możliwości można dokonać dobrego wyboru, wykorzystać każdą chwilę i pracować na przyszłość od zaraz.

Artykuł po raz pierwszy opublikowany został w magazynie „Zmiana – napisz siebie od nowa” 1/Październik 2013

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!