On się Tobą nie bawi…

– Osoba, której zaufałam powiedziała mi, że on się mną nie bawi, że ta relacja jest dla mnie bezpieczna. – powiedziałam cicho.

Spojrzał na mnie, jakby nie dowierzając.

– Nie bawi się Tobą? W takim razie jakbyś to nazwała?

Zamarłam. Nie miałam odpowiedzi na to pytanie i wiedziałam, że on ma rację.

Długo rozmawialiśmy. W tych trudnych dla mnie momentach próbował mnie rozśmieszyć, często z pozytywnym skutkiem, więc atmosfera się polepszyła. Było mi łatwiej opowiedzieć mu wszystko, co ostatnio wydarzyło się w moim życiu.

Wkurzał mnie tym, że nigdy nie chciał dawać mi rad, mimo że o nie prosiłam wierząc w jego życiową mądrość. Zadawał tylko mnóstwo pytań, które dawały mi do myślenia i sprawiał, że sama odnajdywałam odpowiedzi, które tkwiły we mnie.

– Co byś zrobił na moim miejscu?

– Patrząc na to co wiem, dla mnie sprawa byłaby zamknięta. – powiedział.

– Ale ja chcę spróbować.

Przewrócił oczami:

– Jesteś na to gotowa?

Nie wiedziałam. Czułam się fatalnie. Podejmowałam właśnie niezwykle istotną decyzję w moim życiu, a nie wiedziałam jaki krok wykonać. Nie byłam niczego pewna, więc bardzo dojrzale powiedziałam sobie: YOLO, wchodzę w to…

Czy żałuję?

Nie. Podjęta decyzja dużo mnie nauczyła. Walki o siebie, świadomości, że czasami zachowuję się irracjonalnie, chcąc zachować swoją niezależność i że całkowicie zboczyłam ze ścieżki, która prowadziła do miejsca, w którym chcę być. Osiągnęłam kolejny poziom w umiejętności wybaczania i zaczęłam walczyć o siebie. Moja decyzja wpłynęła na mnie i wywołała kolejne decyzje: o zmianie, o życiu według własnych wartości.

Każda zmiana jednak wywołuje chaos, więc i u mnie wszystko się powywracało. Muszę się temu poddać, żeby nie poobijać się bardziej. I choć nadal nie wiem, jak brzmią odpowiedzi na zadane wyżej pytania, to wierzę, że co by się nie zadziało, będzie dobrze…

Zapisz

Miło Cię widzieć. Rozgość się!

  • Życzę, żebyś w życiu nie żałowała żadnej decyzji ! 😉

  • No właśnie ja sobie powtarzam, że własnie tak przebiega zmiana – najpierw jest gorzej, ale później już lepiej 🙂 Proste, ale sensowne i mądre! Zobacz, nawet takie głupie malowanie w domu i zasada się sprawdza:))

    Chociaż chodzi mi o te dużo trudniejsze zadania niż machanie wałkiem.